Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifehacks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifehacks. Pokaż wszystkie posty

Jak ustawić SSL na Bloggerze, gdy ma się podpiętą własną domenę? Zmiana HTTP na HTTPS

Zmiana HTTP na HTTPS na Bloggerze, gdy masz własną domenę (SSL)


Od jakiegoś już czasu zastanawiałam się nad przeniesieniem strony z Bloggera na WordPress, ale jak tak sobie nad tym myślałam, to hmm... nie widziałam takiej potrzeby, konkretnej. No może brak SSL na Bloggerze w przypadku podpiętej własnej domeny i ta niewiadoma, jak strony bez SSLa będą traktowane przez przeglądarki - tzn. jak bardzo te przeglądarki będą "krzyczeć", że strona http:// jest niebezpieczna, a przeglądanie jej zagraża zdrowiu lub życiu (komputera) ;-)

Jakieś pół roku temu sprawdzałam jeszcze, czy taka możliwość jednak jest gdzieś ukryta, ale nie było. Potem odpuściłam.

I teraz, gdy na na Linuksie zainstalowałam sobie PeHaPy, MySQeLe, WordPressy. Gdy zaimportowałam całą zawartość bloga do WP postawionego na localhost. Gdy zaimportowałam do niego też komentarze z Disqusa. To właśnie dziś, zupełnie przypadkiem, trafiłam na info, w jaki sposób Włączyć SSL na Bloggerze, gdy mamy własną domenę :D

Ale ok, może z WordPressa nie zrezygnuję. Jest jeszcze druga motywująca sprawa - chcę zrezygnować z Disqusa, a nie widziałam nigdzie sposobu na zaimportowanie komentarzy z Disqusa do Bloggera. W WP jest to jednak zdecydowanie prostsze.

Masz Bloggera z własną domeną i chcesz włączyć SSL?

No problem! Jeśli nie masz jeszcze tej możliwości, wystarczy że wejdziesz przez link do testowej wersji Bloggera: draft.blogger.com i będziesz mogła to zrobić. Po przejściu na tę stronę i zalogowaniu się do swojego konta, zobaczysz taką informację:

"Protokół HTTPS dla domen niestandardowych jest już dostępny na Twoim blogu. Aby go wypróbować, otwórz Ustawienia HTTPS."


SSL na Bloggerze z podpiętą własną domeną - to możliwe!


Po przejściu do ustawień zmień "Dostępność HTTPS" na "TAK":

SSL dostępny na Bloggerze dla niestandardowych domen - zmiana HTTP na HTTPS



Za chwilę powinnaś mieć też możliwość zmiany drugiej opcji - czyli przekierowania z http na https (jeśli ktoś wpisze adres Twojej strony z http na początku, to zostanie przekierowany na bezpieczną jej wersję, czyli z https na początku):


SSL dostępny na Bloggerze dla niestandardowych domen - przekierowanie z HTTP na HTTPS

I to wszystko, jeśli chodzi o podstawową zmianę ale niestety to jeszcze nie koniec.

Zmiany w GA, GSC, sprawdzenie i poprawa linków na stronie itp.

Pamiętaj, że w przypadku takiej modyfikacji konieczne są też zmiany:


  • W Google Analytics (Ustawienia Usługi > Domyślny URL - zmiana http na https)
  • Sprawdzenie pliku robots.txt (Blogger > Ustawienia > Ustawienia wyszukiwania > Niestandardowy plik robots.txt - ja tam mam wpisany adres do sitemap'y, ale już nie pamiętam, czy to standardowo było, czy dopisałam ;-) )
  • Dodanie nowego adresu w Google Search Console oraz dodanie w niej sitemapy (https://www.twojastrona.pl/sitemap.xml)
  • Sprawdzenie, czy np. w motywie nie masz dodanych skryptów i dodatkowego kodu lub zaciąganych obrazków z "http"
  • Być może jest coś jeszcze, o czym nie pomyślałam ;-)

Minusy zmiany:

Niestety tracisz wszystkie liczby udostępnień w social mediach. Teraz masz "zupełnie" inny adres strony i nie te wcześniejsze linki do Twojej strony http nie będą brane pod uwagę. Trochę szkoda ;-)

A może jest jakaś magiczna sztuczka, aby nie stracić? Przyznaję, ze nie szukałam nawet. Jak wiesz, to będę wdzięczna za info! Ok, dla Bloggera znalazłam sztuczkę, ale tylko dla AddThis. W WordPressie to powinno być łatwiejsze.


Zmiana HTTP na HTTPS utrata udostępnień w social media


Przestał mi działać widget od Instagramu (z lightwidget.com), bo bezpłatna wersja nie wspiera SSL. No cóż. Przykro. ale jakoś przeżyję.

PS

WordPressa nie wykluczam, już nawet znalazłam (chyba!) najbardziej pasujący mi motyw, co wcale nie było takie proste. No więc może. Kiedyś. Niedługo? ;-) A na razie widzimy się jeszcze na Bloggerze (ale już bezpiecznym)

😂🙈

Czytaj dalej

Czy Facebook zapisuje gdzieś odpowiedzi osób dołączających do grupy na FB?

Czy Facebook zapisuje odpowiedzi osób dołączających do grupy FB?


Odkąd Facebook umożliwił zdawanie pytań osobom chcącym dołączyć do wybranej grupy FB, co jakiś czas pojawiają się pytania o to, czy te odpowiedzi są gdzieś zapisywane, i czy da się do nich wrócić już po zatwierdzeniu osób. No i niestety… nie. Być może to się gdzieś zapisuje i pewnego pięknego dnia okaże się, że mamy dostęp do bazy tych odpowiedzi, ale na dzień dzisiejszy jest to niemożliwe. Nigdzie nie znajdziecie tych odpowiedzi.

Jeśli prowadzisz grupę na Facebooku i jeśli masz ustawione takie pytania i jeśli chcesz te informacje mieć gdzieś zebrane - to musisz zrobić to we własnym zakresie.


Możesz np. robić screeny - tak robiłam na początku, ale nie oszukujmy się - komu by się chciało do tego wracać? Przeglądać je i wyłuskiwać z nich co ciekawsze pytania? No mi się nie chciało. Ale wydawało mi się też, że kopiowane odpowiedzi i zapisywanie ich zajmie za dużo czasu. I nie chciało mi się tego robić. Do czasu, kiedy zaczęłam współpracować z Kasią Pszonicką. W grupie Kasi “Planuję biznes z głową!” zajmuję się m.in moderacją i zatwierdzaniem nowych osób do grupy. I wtedy, a był to chyba październik lub listopad 2017r, Kasia zrobiła formularz w Google Docs i tam miałam wrzucać odpowiedzi. Taki sam formularz zrobiłam też dla swojej grupy "Pomoc Techniczna dla Kobiet".


Gdzie znaleźć odpowiedzi osób dołączających do grupy na Facebooku?


Czy warto zbierać odpowiedzi na pytania przy dołączaniu do grupy?


I tu o zdanie poprosiłam Kasię Pszonicką. Bo o ile mój blog i grupa jest bardziej "hobbystyczna" i niezwiązana bezpośrednio z biznesem, to u Kasi jest to część jej firmy:
"Długo nie korzystałam z opcji zadawania pytań przy dodawaniu nowych osób do grupy, ponieważ wiedziałam, że oprócz przeczytania ich, nic później nie będę z nich miała. Bo co z tego, że zapamiętam jako najczęstszą odpowiedź na pytanie "Skąd wiesz o grupie?" - "Z bocznego paska Facebooka" skoro faktycznie (i statystycznie!) najczęstszą może być inna. Poza tym! Jeśli dzielisz moderację grupy z drugą osobą (a większość administratorów dużych grup tak robi) to te "odczyty" mogą być zaburzone jeszcze bardziej.

Kiedy zaczęłam współpracę z Anią wiedziałam, że muszę to jakoś rozwiązać! Utworzenie ankiety Google okazało się doskonałym na to sposobem. Odpowiedzi udzielane przy wejściu do grupy są szalenie ciekawe i zdecydowanie warte zapisania (nawet na później!).

Cieszę się, że stosujemy tę metodę - na pewno ma i będzie miała pozytywny wpływ na to jak działa grupa i mój biznes." Kasia Pszonicka - The Owner & Co

Przyznaję, że gdybym miała za każdym razem, gdy zatwierdzam nowe osoby, szukać formularza, wpisywać adres strony, przeklikać się do widoku wprowadzania danych, to faktycznie mogłoby to zajmować sporo czasu. Dlatego postarałam się sobie to wszystko jak najbardziej ułatwić i zredukować czas kopiowania i wklejania odpowiedzi do minimum.

Przypięłam kartę z formularzem w przeglądarce (to ta karta z fioletową ikonką obok przypiętej karty Facebooka). Oprócz tego, że jest pod ręką, nie mam możliwości niechcący jej zamknąć.

Na marginesie podpowiem Ci, że jeśli współpracujesz jako Wirtualna Asystentka, to bardzo polecam Ci stworzenie osobnego profilu przeglądarki dla swojej klientki (lub osobnych dla różnych klientek). Możesz w ten sposób przypiąć sobie karty, które najczęściej używasz podczas pracy, abyś miała je pod ręką. Dodatkowo, w każdym profilu Chrome możesz mieć inne zakładki i wtyczki, jeśli potrzebujesz takich w pracy dla kogoś, a sama ich nie używasz)


Po co przypinać zakładkę w przeglądarce Chrome?


Ile czasu zajmuje takie kopiowanie odpowiedzi do formularza? Niewiele. Myślę, że niewiele więcej niż czytanie i zatwierdzanie pojedynczo osób. Oczywiście, jeśli klikniesz “zatwierdź wszystkich”, to zajmie Ci to zdecydowanie mniej czasu, ale nie po to chyba zadajesz pytania, by ich później nie czytać?

W przypadku Kasi grupy czas mierzę Toggl wiec mogę Ci powiedzieć, że miesięcznie jest to ok. 2h,  gdy w miesiącu do grupy dołączało ok. 400 osób.

Minusem wprowadzania danych do formularza jest to, że zatwierdzać trzeba przy komputerze, a przynajmniej tak jest zdecydowanie szybciej i wygodniej ;-) Plus jest taki, że osoby, które nie zawsze odpowiadają na pytania od razu, robią to czasem później. Zatwierdzając zgłoszenie zaraz po otrzymaniu prośby o dołączenie, często uniemożliwiasz odpowiedzenie na pytania. Sama tak miałam kilka razy, gdy dołączałam do grup - byłam w trakcie pisania odpowiedzi, gdy otrzymałam informację, że właśnie oto stałam się już członkiem grupy. I wypełnianie zgłoszenia nie miało już sensu.

Grupa Pomoc Techniczna dla Kobiet na Facebooku


Po co w ogóle zadawać pytania osobom, które chcą dołączyć do naszej grupy?


  • wstępna selekcja osób - nie wszyscy pasują do grupy, którą prowadzisz. Gdy zadajesz pytania, wstępnie możesz się dowiedzieć, czy ta osoba znajdzie w Twojej grupie to, co chciałaby znaleźć. U mnie np. zdarzyło się, że dziewczyna pisała o naprawie pralek, majsterkowaniu. A nie tego tematu dotyczy moja grupa. Napisałam do niej, że tematyka grupy to komputery, aplikacje, internet - i tak chciała sie dostać, ale jeśli ten temat by jej nie interesował, to pewnie po dołączeniu byłaby rozczarowana. A tego bym nie chciała ;-)
  • sprawdzenie zaangażowania - często odpowiedzi są wymagane, by do grupy dołączyć. Sama nie zawsze zatwierdzam osoby, które na nie nie odpowiadają. Zdarza się. Czasem. Natomiast brak odpowiedzi zawsze skutkuje tym, że takie osoby muszą dużo dłużej czekać, często do 48h, bo być może jednak coś tam od siebie napiszą. A jeśli nie - zaangażowanie w grupie może być podobne, więc byc może nie ma sensu ich przyjmować?
  • badanie rynku - jeśli Twoja grupa powiązana jest z Twoim biznesem (moja nie jest), to jest to dobre miejsce na mini badanie rynku, badanie potrzeb itp.
  • pomysły na nowe treści - jak wyżej.

Możesz dowiedzieć się, skąd przychodzą osoby do grupy. O ile wiek, płeć znajdziesz w statystykach, które od jakiegoś czasu są dostępne dla administratorów grup, tak takich danych nie będziesz miała skąd wziąć. Dlatego warto spytać, szczególnie jeśli są miejsca, w których promujesz swoją grupę.


Skąd trafiają osoby do mojej grupy na Facebooku?


Czy Facebook zapisuje odpowiedzi osób dołączających do grupy FB?


Jak przygotować ankietę w Google Docs?


Wejdź na stronę formularzy i utwórz nowy. Polecam zrobić dla każdego pytania miejsce na wpisanie odpowiedzi, ale w tych pytaniach, gdzie często pojawiają się te same odpowiedzi (np. to, skąd dowiedziałaś się o grupie) dodatkowo zrobić listę wyboru, aby mieć dane przedstawione na ładnym wykresie.

Lista wyboru:

Czy Facebook zapisuje odpowiedzi osób dołączających do grupy FB?


I pytanie “otwarte” - do tego samego pytania na FB:

Czy Facebook zapisuje odpowiedzi osób dołączających do grupy FB?


Gdy już masz przygotowaną ankietę i chcesz przejść do wpisywania odpowiedzi, kliknij ikonkę oka w prawym, górnym rogu (i tą właśnie zakładkę przypinam w przeglądarce, aby była pod ręką):


Czy Facebook zapisuje odpowiedzi osób dołączających do grupy FB?


Mam nadzieję, że pomogłam! Daj znać, jak to się sprawdza u Ciebie.
A może masz lepszy i szybszy sposób na zbieranie tych informacji?



Czytaj dalej

Jak z dowolnej strony zrobić sobie aplikację za pomocą Chrome?

Jak zrobić sobie aplikację z dowolnej strony internetowej za pomocą Chrome?


Jakiś czas temu pisałam o aplikacji Station, która służy do agregowania narzędzi i aplikacji webowych z których często korzystamy w pracy - np. Asana, Trello, Kalendarz Google itp. tak, by nie ginęły nam pomiędzy innymi otwartymi zakładkami w przeglądarce.

Station wydała mi się świetną opcją na zebranie wszystkich używanych narzędzi w jednym miejscu. Używałam je miesiąc. Po tym czasie wróciłam jednak do wcześniejszego rozwiązania, czyli osobnych aplikacji Chrome, do których skróty mam przypięte na pasku (do tych najczęściej używanych) i każda jest uruchamiana w osobnym oknie, pozbawionym menu przeglądarki. Działa to tak, jakbyś miała zwykłą aplikację desktopową, z tą różnicą, że nie działa niestety offline - bo to jednak jest "tylko" strona.

Używam w ten sposób głównie:

  • Kalendarza Google
  • Asany
  • TickTick do prywatnych list zadań
  • Google Keep
  • Evernote (na Linuksie, z powodu braku aplikacji)
  • Spotify

Jakie są plusy ze zrobienia sobie takich skrótów (aplikacji)?

  • Na pasku zadań każda taka "aplikacja" ma swoją ikonę, więc łatwo i szybko można ją namierzyć, a nie szukać pomiędzy zakładkami
  • Szybki dostęp - jeden klik (te często używane mam po prostu przypięte do paska zadań)
  • W porównaniu do Station - uruchamiam tylko tą, która jest mi aktualnie potrzebna.

Station jednak zdecydowanie za dużo zasobów "zżerał", zupełnie niepotrzebnie. Nie twierdzę, że jest złym rozwiązaniem, ale zdecydowanie nie dla mnie. A jeśli nie słyszałaś o tej aplikacji - sprawdź, bo być może u Ciebie świetnie się sprawdzi (klik).

Ok. Pokażę Ci, jak możesz sobie takie skróty zrobić u siebie (niezależnie od systemu) za pomocą przeglądarki od Google - Chrome:

Kliknij w menu [trzy kropki w prawym, górnym rogu] > "Więcej narzędzi" > "Dodaj do pulpitu..."



Jak uruchomić Google Kalendarz, jak aplikację - na pulpicie?


Wyskoczy okienko z nazwą strony (możesz ją zmienić) oraz zaznaczonym checkboxem, aby ta strona otwierała się jako "okno". Klikasz "Dodaj" i sprawdź, co pojawiło się na Twoim Pulpicie ;-)


Jak zrobić sobie aplikację z dowolnej www za pomocą Chrome?


Skrót do tej strony ("aplikacji") pojawi się również w zakładce przeglądarki Chrome "Apps".
// choć z aplikacji Chrome rezygnuje, ale miejmy nadzieję, że strony nadal będzie można sobie w ten sposób zapisywać


Jak zrobić sobie aplikację z dowolnej strony internetowej za pomocą Chrome?


Skrót na pulpicie i osobne okno z przypisaną ikoną na pasku zadań - otwarta strona jako okno:


Jak zrobić sobie aplikację z dowolnej strony internetowej za pomocą Chrome?


Taką "aplikację" możesz sobie przypiąć do paska, aby mieć pod ręką. Wystarczy kliknąć PPM (prawym przyciskiem myszki) w ikonę na pasku i wybrać "Przypnij do paska zadań":


Jak zrobić sobie aplikację z dowolnej strony internetowej za pomocą Chrome?



Skróty możesz też tworzyć w przeglądarce, w zakładce "Apps". Tam też usuniesz aplikację (okno) z chrome:
Jak zrobić sobie aplikację z dowolnej strony internetowej za pomocą Chrome?

Gdy w menu Start ikony aplikacji Chrome nie wyświetlają się prawidłowo - jest na to sposób:

W menu Start skróty odnoszą się do pliku chrome.exe z opcjami na końcu, dlatego nie są poprawnie wyświetlane ikony aplikacji Chrome, tylko standardowa ikona przeglądarki. Możesz to poprawić, ale wszystkie poniższe kroki należy wykonać dla każdej z aplikacji, więc trochę czasu może Ci to zająć.
  • Otwórz dwa okna Eksploratora plików.
W pierwszym w pasku adresu wpisz:

%USERPROFILE%\AppData\Roaming\Microsoft\Windows\Start Menu\Programs\Aplikacje Chrome

W drugim wpisz:

%USERPROFILE%\AppData\Local\Google\Chrome\User Data\Default\Web Applications


Tu zobaczysz folder dla każdej zainstalowanej aplikacji. Otwórz jeden z folderów - powinien być w nim plik ikony i inny plik md5 (jeśli nie widzisz rozszerzeń, musisz kliknąć w eksploratorze widok, a następnie zaznaczyć pole obok rozszerzeń nazw plików).
  • Kliknij prawym przyciskiem myszy na białym polu folderu, a następnie kliknij "Nowy" > "Dokument tekstowy". 
  • Otwórz dokument tekstowy i wpisz jedną z następujących opcji - sprawdź, czy przeglądarkę Chrome masz zainstalowaną w katalogu "Program Files" czy "Program Files (x86)" i wpisz odpowiednio:

Dla wersji 64-bitowa:
"%PROGRAMFILES%\Google\Chrome\Application\chrome.exe" --profile-directory=Default --app-id=[ID]

Dla wersji 32-bitowa:
"%PROGRAMFILES(x86)%\Google\Chrome\Application\chrome.exe" --profile-directory=Default --app-id=[ID]

Zastąp [ID] nazwą folderu, w którym utworzyłeś aplikację, ale bez "_crx_"

Przykładowo, dla folderu aplikacji: _crx_ejjicmeblgpmajnghnpcppodonldlgfn
będzie: --app-id=ejjicmeblgpmajnghnpcppodonldlgfn

  • Zapisz plik.
  • Teraz kliknij na utworzonym pliku prawym przyciskiem myszy i z menu kontekstowego wybierz "Zmień nazwę". Zmień nazwę pliku na nazwę aplikacji (np. Kalendarz Google) i zamień rozszerzenie pliku z .txt na .bat
  • Następnie kliknij prawym przyciskiem myszy plik bat i przeciągnij go do pierwszego okna eksploratora. Kliknij Utwórz skrót.
  • Kliknij prawym przyciskiem myszy nowy skrót i kliknij "Właściwości" (zakładka "Skrót" > "Zmień ikonę". Przejdź do folderu, w którym utworzyłaś plik bat, i wybierz plik .ico
  • Na koniec zmień nazwę skrótu na taką nazwę, jaką chcesz aby wyświetlała się w menu Start systemu Windows
  • Nowy skrót pojawi się w menu Start pod wszystkimi aplikacjami Chrome, możesz go przypiąć do menu startowego i będzie już miał odpowiednią ikonę.


Skróty do aplikacji Chrome mają niepoprawną ikonę w Menu Start - kafelki




Ciekawa jestem, czy ten myk Ci się przyda i z jeśli tak, to jakie strony będziesz uruchamiała jak "aplikacje". Podzielisz się tym ze mną? ;-)


Czytaj dalej

Jak zmodyfikować link do pliku na Google Drive lub Dropbox, aby pobierał się automatycznie

Co zrobić aby plik z newslettera pobierał się automatycznie?


Gdy chcesz udostępnić link np. do materiału PDF (udostępnionego na Dysku Google) w newletterze, na swojej stronie internetowej lub w innym miejscu i nie chcesz, aby wyświetlił się w oknie przeglądarki, tylko chcesz "wymusić" jego pobranie na dysk, możesz lekko zmodyfikować do niego link.

Być może słowo "Automatycznie" nie jest tu najlepsze, ale serio, nie wiedziałam, jak to inaczej (i krótko) nazwać. Zapisanie pliku nie dzieje się zupełnie automatycznie, bo jednak wymaga interakcji użytkownika - czyli kliknięcia. Ale tylko jednego kliknięcia, po którym wyskakuje okienko do zapisania pliku na dysku. Chyba, że ten ktoś ma ustawioną przeglądarkę w ten sposób, że wszystko z automatu ląduje do katalogu "Pobrane" (sporo osób tak ma, bo jest to domyślne ustawienie przeglądarek). Wtedy nawet to okienko nie wyskoczy, tylko plik po kliknięciu w link zapisze się automatycznie (:D) na dysku klikającego.

Pytanie o to, jak to zrobić przewijało się kilka razy w różnych grupach. Fajna opcja, choć warto się zastanowić, czy nie lepiej jednak dać możliwość podglądu takiego pliku - wtedy jest większa szansa na to, że ktoś się zapozna z jego treścią / wyglądem, a nie tylko zapisze i o nim zapomni ;-)

hint: Dobrym rozwiązaniem może być danie dwóch możliwości: "Podgląd pliku" i "Pobierz plik".

Jak to zrobić?


Gdy już umieścisz plik na Dysku Google, wybierz opcję "Udostępnij..." lub jeśli plik jest już udostępniony - "Pobierz link do udostępnienia":



Sprawdź ustawienia - "Każda osoba mająca link może wyświetlać". Jeśli jest ok, skopiuj link i wklej go sobie np. w notatniku do dalszej edycji:




Link do pobrania pliku wygląda tak:

https://drive.google.com/file/d/XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX/view?usp=sharing

Kopiujesz ze swojego linku ID pliku - iksy (zaznaczone na żółto) i wklejasz w miejsce iksów do poniższego linku (skopiuj go sobie):

https://drive.google.com/uc?id=XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX&export=download

Dodatkowo, aby mieć statystyki pobrań pliku oraz po to, by skrócić link (będzie ładniej wyglądał, możesz też go spersonalizować), skracasz go w narzędziu Bit.ly lub Goo.gl.

Tu możesz zobaczyć jak to działa:

Otwórz PDF w przeglądarce (standardowe działanie linku udostępnionego pliku w Dysku Google)

Pobierz na dysk (kliknij w tekst lub w obrazek):


Jak czytać Facebooka wygodnie


W Dropboxie jeszcze prościej


Jeśli używasz chmury Dropbox, wystarczy dopisać na końcu linku "?dl=1" i uzyskasz ten sam efekt.

Wordpress


W przypadku strony na WordPressie wcale nie musisz korzystać z tych rozwiązań. Możesz trzymać pliki na swoim serwerze, na którym masz stronę i użyć np. wtyczki ze statystykami pobrań - np. Download Monitor. Ale jeśli wolisz wrzucić w inne miejsce, szczególnie w przypadku większych plików (aby nie obciążać serwera), możesz wykorzystać powyższe sposoby i nadal mieć dostęp do statystyk, które oferują Bit.ly, czy Goo.gl.


Mam nadzieję, że pomogłam! ;-)

Czytaj dalej

Gdy chcesz otworzyć link w nowym oknie, ale autor strony nie pozwala.

Zablokowany prawy przycisk myszki na stronie - jak to obejść i odblokować?


Sorry, ale nie możesz sobie kliknąć :-P


Myślałam, że tego typu upierdliwe blokady zniknęły z internetu wraz z erą web 1.0 ;-) Ale nie, dalej można je spotkać. Chodzi o blokowanie prawego klawisza myszki, co powoduje, że nie możesz w ogóle skorzystać z prawokliku i menu pod nim ukrytego, np. skopiować części tekstu (np. nazwy serialu), aby wyszukać o nim więcej w Google lub bezpośrednio wyszukać w Google zaznaczony tekst. Nie możesz też otworzyć linku umieszczonego w tekście w nowym oknie (drodzy autorzy, to jeśli uniemożliwiacie takie działanie, to może ustawcie te linki tak, by otwierały się w nowym oknie). A co, gdy chcę czytać artykuł dalej, a dopiero potem sprawdzić podlinkowany tekst, który czeka otwarty na drugiej karcie?

A nie, spoko, możesz sobie kliknąć trzymając wciśnięty ctrl i wyjdzie na to samo. Ale to nie jest to samo ;-)


Dlaczego to robicie? Utrudniacie tylko życie!

Teoretycznie po to, by chronić tekst przed kradzieżą. A w praktyce - jeśli działa kopiowanie za pomocą Ctrl+C, a blokowana jest tylko możliwość kliknięcia prawym klawiszem myszki, to nie wiem, co to ma na celu.


Kopiowanie nie jest równoznaczne z kradzieżą.


Kopiować można na własny użytek i nawet za to płacimy (opłata reprograficzna). Tak, płacimy za możliwość korzystania z prawa do dozwolonego użytku osobistego. Nie neguję stosowania zabezpieczeń, ale czy to muszą być takie blokady, które skutecznie utrudniają normalne, zwykłe korzystanie ze strony? Mogę się założyć, że 99% osób, które chciałby skorzystać z prawego klawisza myszki, to te, które chciały otworzyć link w nowym oknie. A jeśli ktoś będzie chciał Wam ukraść tekst, to desperat nawet go sobie przepisze. A bardziej rozgarnięty skorzysta np. z jakiejś wtyczki lub innego sposobu (np. Ctrl+C?). Można np. zablokować wszystkie skrypty np. Script Blocker for Chrome™  - choć trzeba się liczyć z tym, że część stron przestanie działać "poprawnie" (pewnie Facebook).

Z ciekawości sprawdziłam też, czy są dedykowane takim upierdliwym stronom wtyczki, które odblokowują prawy klawisz. Oczywiście, że są. Np. RightToCopy. Bo mamy prawo kopiować! Mamy prawo otwierać linki w nowych oknach. I nawet mamy prawo zapisywać sobie obrazki ze stron na własny użytek. Nawet, jeśli wam się to nie podoba. Oczywiście bardzo ważne jest tu słowo-klucz: własny, osobisty użytek.

Zablokowany prawy przycisk myszki na stronie - jak to obejść i odblokować?


Serio, nie rozumiem, dlaczego ktoś, i to na blogu o tematyce technologicznej, używa takich skryptów. Dlaczego to robicie? Przecież to zupełnie nie chroni tekstu przed kopiowaniem, za to skutecznie zniechęca do "używania" strony. Bo jest nieużyteczna.

PS Jeśli masz takie cuda na swojej stronie proszę, wywal to w cholerę, albo chociaż ustaw otwieranie linków w nowych zakładkach.
Czytaj dalej

Agregator aplikacji mobilnych - pracuj w większym skupieniu

Milion otwartych zakładek w przeglądarce


Znasz to? Ja wiem, że trzeba nad tym panować, co jakiś czas je zamykać. Korzystam nawet z super-hiper-fajnej wtyczki Chrome - OneTab (pisałam o niej w poście Jak czytać internet wygodnie). Niestety wystarczy chwila, gdy potrzebuję coś wyszukać czy sprawdzić aby znowu zrobił się bałagan w przeglądarce. Poza tym - przeglądarka kusi sprawdzeniem co jakiś czas serwisów społecznościowych, newsów itp.

Korzystam z wielu aplikacji, które są dostępne przez przeglądarkę. I niestety zakładki, w których są one otwarte, potrafią zginąć wśród innych otwartych kart. Miałam kiedyś nawet pomysł, aby do pracy używać innej przeglądarki niż do innych czynności, no ale niekoniecznie to się sprawdziło ;-)


Station - agregacja aplikacji webowych przeglądarka praca skupienie produktywność


Stwórz sobie na komputerze przestrzeń do pracy


Znalazłam też sposób, aby zrobić sobie skrót do aplikacji typu Kalendarz Google, Asana, Google Keep itp na pasku zadań tak, by otwierały się w osobnym oknie (jeśli chcesz wiedzieć, jak to zrobić - daj mi znać w komentarzu), ale chyba znalazłam jeszcze lepsze rozwiązanie. Aplikację, która spina wszystkie narzędzia online i daje dostęp do nich w jednym miejscu. Coś jak przeglądarka internetowa, ale tylko do aplikacji. Taki agregat webaplikacji.



Station. One app to rule them all.





W ten sposób możesz mieć zamkniętą przeglądarkę i łatwy dostęp do wszystkich potrzebnych aplikacji dostępnych przez www. Inne karty nie będą Cię już rozpraszać. Dodatkowo w Station możesz włączyć sobie na czas pracy opcję "Focus mode", podczas której nie będziesz dostawała powiadomień z aplikacji. Dla mnie super narzędzie! Dopiero zaczęłam korzystać, ale bardzo mi się to podoba.


  • W Station możesz się zalogować tylko za pomocą konta Google (przynajmniej w chwili obecnej).
  • Pobrać możesz tu: https://getstation.com


A jak Tobie podoba się taki sposób agregacji aplikacji?

Czytaj dalej

Jaka to czcionka czyli: jak rozpoznać font z obrazka lub zdjęcia?

.Jaka to czcionka - jak rozpoznać font ze zdjęcia lub z obrazka?


Widzisz coś napisane fontem ("czcionką"), który strasznie Ci się podoba (albo i nie podoba), ale za cholerę nie wiesz, jak on się nazywa i w jaki sposób sprawdzić, a koniecznie musisz go znaleźć. Jest sporo narzędzi, które pomogą to ustalić. Świetne zestawienie znajdziesz na blogu Jacka Kłosińskiego, gdzie wymienia również narzędzia do rozpoznawania webfontów.

I wszystko fajnie, tylko jeśli nie dysponujesz bardzo wyraźnym napisem na obrazku, to narzędzia do odczytywania średnio sobie z tym poradzą.

Pokażę Ci w kilku prostych krokach, jak poprawić obrazek z napisem, aby zwiększyć szane na rozpoznanie kroju pisma. Nie obiecuję, że w każdym przypadku to pomoże - może się przecież zdarzyć, że w bazach tych narzędzi po prostu takiego kroju nie będzie.

Ok, więc jak rozpoznać tą czcionkę* na obrazku?


Do edycji obrazka użyłam tego, co miałam pod ręką - programu IrfanView, ale możesz zrobić to w dowolnym programie, który ma podobne funkcje.

Najpierw zmień obraz z kolorowego na odcienie szarości:


Obraz > Przekształć na Odcienie Szarości

jak edytować obraz w irfanview - odcienie szarości


Teraz trzeba zwiększyć kontrast:


Obraz > Zmiana Naświetlenia / Koloru...

edycja obrazu w irfanview - naświetlenie

Przesuń suwak "Kontrast" maksymalnie w prawo:

zmiana kontrastu obrazu w irfan view aby rozpoznać font

Teraz jeszcze użyj funkcji rysowania, aby zrobić odstępy pomiędzy literami - inaczej narzędzia do rozpoznawania fontów (czcionki ;-) ) nie będą wiedziały, gdzie zaczyna się i gdzie kończy litera. No niestety...


Edycja > Funkcje malowania i rysowania

irfanview - funkcje rysowania i malowania

Użyj gumki aby zrobić odstępy. możesz powiększyć sobie zarówno widok edytowanego zdjęcia (będzie Ci wygodniej), jak i rozmiar gumki (w pasku narzędzi do rysowania masz okienko do zwiększenia rozmiaru, w px - pikselach)

używanie gumki w irfanview - użyj aby zrobić odstępy między literami i rozpoznać czcionkę

Gdy już to wszystko zrobisz, zapisz sobie poprawiony obrazek


Plik > Zapisz jako...

Jak rozpoznać czcionkę na obrazku zdjęciu?

Teraz wrzuć zapisany przed chwilą obrazek do narzędzia, które potrafi rozpoznawać fonty z grafiki. Ja używałam What Font is:


Jak rozpoznać czcionkę ze zdjęcia lub obrazka?

W następnym kroku podpisz w okienkach literki. U mnie "j" zostało rozdzielone z kropką dlatego podpisałam tylko jedno z tych okienek, a to z kropką zostawiłam puste:


Jak poznać co to za czcionka - whatfontis

I gotowe. Dostajesz listę z najbardziej pasującymi fontami do tej, którą masz na obrazku. Na moim przykładzie wygląda to tak, jakby napis został dodatkowo rozciągnięty. Być moze tak było, ale trzeba przyznać, że wyniki są trafne:


co to za czcionka font?


A jak prezentowały się wyniki bez "przeróbki" zdjęcia? Kiepsko... W taki sposób WhatFontIs rozpoznał litery (czyli prawie wcale nie rozpoznał):


jak rozpoznać tekst na obrazku co to za czcionka

Jeśli przydał Ci się ten artykuł, daj mi znać. Możesz się też z nim podzielić ze znajomymi :-)

*) oczywiście, że font, ale jak wiadomo, mało kto używa takiego terminu. A jak używa, to pewnie i takie proste rzeczy, jak opisane w tym artykule, wie)

via GIPHY
Czytaj dalej

Jak sprawdzić, które pliki zajmują najwięcej miejsca na dysku?

Dawno temu, gdy mój tato konsultował zakup naszego domowego komputera z jakimś znajomym fachowcem, pytał o to, jaki wybrać do niego dysk. Nie było wtedy szaleństwa — pojemności dysków liczył się jeszcze w megabajtach. I ten kolega powiedział mu - „Prawda jest taka, że po jakimś czasie każdy będzie za mały.

Nie wiem, czy u Was tak jest, ale to jednak często się sprawdza. W sumie w tej chwili im większe mamy dyski w komputerach, tym mniejszą uwagę przywiązujemy do tego, by robić na nich porządki. Usuwać niepotrzebne pliki. Przeglądać zawartość naszych katalogów. Do tego mamy jeszcze dyski przenośne i chmury — tyle plików możemy tam upchać! Tylko czy faktycznie potrzebujemy tych wszystkich danych?

Im więcej mamy, tym mniejsza jest chęć i motywacja do przeglądania tego wszystkiego — bo to przecież zajmuje strasznie dużo czasu. Tylko kiedyś miejsce może się skończyć i co zrobisz? Wymienisz dysk na większy i cały ten bajzel na niego przerzucisz? ;-)

Gdy chcesz szybko sprawdzić, jakie pliki zajmują najwięcej miejsca, pomoże Ci w tym mały, prosty program WinDirStat (dla Windows, odpowiednik dla Linuksa oraz Maca), który w przyjazny sposób, po krótkim przeskanowaniu dysku, pokaże Ci te dane. Wystarczy, że rzucisz okiem na graficznie przedstawione wyniki skanowania i szybko namierzysz największe katalogi i pliki.

Program jest w 100% FREE, na licencji GPL.


Jak sprawdzić, co zajmuje mi miejsce na dysku komputera?


Może też się tak zdarzyć, że wcale nie masz dużo danych. Sporo miejsca mogą też zajmować różne śmieci”, które z biegiem czasu się gromadzą. Pliki tymczasowe, logi. Jeśli nie wiesz, czy coś możesz usunąć, czy nie — lepiej nie usuwaj sama. Możesz użyć np. Temp File Cleaner lub narzędzia wbudowanego do systemu Windows — Oczyszczanie dysku.



Czytaj dalej

Jak zablokować upierdliwe reklamy na stronach www?

Jak zablokować reklamy na onecie? Adblock lub uBlock Origin - lista filtrów

Reklamy nie są takie złe...

Tak, zwykłe reklamy nie są złe. Problem w tym, że w serwisach, które w sposób przedstawiony na powyższym obrazku, próbują Cię przekonać (a raczej zmusić) do wyłączenia wtyczki blokującej reklamy, nie wyświetlają pojedynczych, zwykłych reklam. Te strony posiadają całą armię atakujących i wyskakujących zewsząd, niezwykle upierdliwych kreacji. Wejście na taką stronę bez adblokera to traumatyczne przeżycie. Kilka dni temu spróbowałam — nie polecam ;-)

Albo wyłącz blokowanie, albo nie pozwolimy Ci przeczytać.

Masz wybór — możesz szukać treści wśród migoczących i grających okienek albo możesz sobie poszukać innego źródła. To jest chyba najłatwiejsze rozwiązanie. Po co odwiedzać strony serwisów, które nie szanują swojego czytelnika? I które uderzają z liścia wyskakującymi okienkami przy wejściu na stronę?

Jeśli bardzo chcesz z nich korzystać i używać do tego wtyczki blokującej spam, da się to zrobić. Walka pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami wtyczek typu adblock będzie trwała. Skrypty będą się zmieniały i filtry będą uaktualniane. Dlatego nie wystarczy zainstalować wtyczkę i zapomnieć o niej. Od czasu do czasu będziesz musiała uaktualnić filtry lub dodać nowe.


Skąd wziąć blokera i filtry?


  1. Najbardziej popularne wtyczki blokowania reklam:
    - AdBlock Plus (używałam do niedawna)
    - uBlock Origin (aktualnie używam)
     
  2. Dodatkowe filtry znajdziesz na stronie: https://www.certyficate.it

    Polskie filtry do adblocka ublocka - gdzie znajdziesz

    Podstawowe filtry znajdziesz po kliknięciu u góry strony guzika „Zobacz, ale polecam też przejrzenie strony — m.in. jest też sposób na to, jak oglądać player.pl bez co kilkuminutowych przerw na reklamy.

    Sama instalacja filtru jest banalnie prosta — jeśli masz zainstalowaną wtyczkę AdBlock / uBlock — klikasz i zatwierdzasz. I już.
     
  3. Pamiętaj o aktualizacjach filtrów. Jeśli coś przestaje działać, sprawdź, czy dodane filtry są aktualne. Zobaczysz to po wejściu w ustawienia swojej wtyczki. W uBlock wygląda to tak:



Czy wiesz, że...?


💡 Jeśli zapiszesz artykuł do przeczytania na później, np. za pomocą Pocket, to będziesz mogła przeczytać całą treść w bardzo przyjemnym i minimalistycznym widoku? Bez reklam ;-)

💡 Jeśli chcesz wydrukować jakiś artykuł, skorzystaj z narzędzia online PrintFriendly. Dzięki niemu wydruk będzie przejrzysty, pozbawiony niepotrzebnych elementów strony. Możesz też w taki sposób zamiast wydruku, zrobić dokument PDF.

💡 Używanie wtyczek blokujących reklamy / skrypty nie tylko chroni Twoje oczy i psychikę, ale również pomaga zachować więcej prywatności ;-)

Czytaj dalej

Jak słuchać audio z YouTube jako podcast?

Jak słuchać YouTube (samo audio) w aplikacji do podkastów

Wiesz, czym jest VOD? To wideo na żądanie. Oglądasz co chcesz i kiedy chcesz. Taka nowoczesna telewizja. Tak też działa YouTube - znajdziesz tam praktycznie wszystko i w każdej chwili. Od śmiesznych filmików, przez filmy, tutoriale, aż po profesjonalne programy czy wywiady.

A czy wiesz, czym są podcasty? Działają podobnie jak VOD, tylko bliżej jest im do radia. To takie audycje na żądanie. Interesuje Cię dany temat, znajdujesz odpowiedni kanał. Subskrybujesz i dostajesz powiadomienie o każdym nowym odcinku. Te wybrane odcinki (lub wszystkie, jeśli chcesz), możesz dodać do playlisty i odsłuchać wtedy, kiedy najbardziej Ci pasuje.

Podcastów powstaje coraz więcej i na prawdę jest w czym wybierać. Jeśli nie wiesz czym jest podcast i jak go słuchać - kliknij tu.


Na YouTube treści znajdziesz jeszcze więcej.


Tyle, że filmy zajmują więcej Twojej uwagi - słuchasz i oglądasz. A nie zawsze (moim zdaniem) obraz jest niezbędny. Czasami chciałbym posłuchać, bez włączania "wizji", jakiegoś ciekawego wywiadu lub wykładu. Oczywiście można zamienić sobie film na mp3, puścić na komputerze lub przerzucić na telefon, czy odtwarzacz mp3 i odsłuchać gdzieś w drodze, albo przy sprzątaniu czy prasowaniu, jako zamiennik muzyki. Tylko jest to czynność, która jednak za każdym razem zajmuje trochę czasu. I jeszcze trzeba o tym pamiętać ;-)



A co by było, gdyby dało się zasubskrybować samo audio z YouTube,


Czytaj dalej